Jestem. Czuję. Tworzę. O byciu kobietą naprawdę.
- maxistosunkowo

- 2 cze
- 3 minut(y) czytania

Kobieca energia nie jest po to, by ją udowadniać – ona ma być przeżywana.
Energia nie zna płci
Zacznijmy od podstaw: energia to nie to samo co płeć. Kobieta może mieć silną męską energię, a mężczyzna – subtelną kobiecą. I odwrotnie. Każdy z nas nosi w sobie obie energie – yin i yang, shakti i shivę, miękkość i siłę.
W kulturze, która gloryfikuje szybkie tempo, osiągnięcia, konkrety i materię – kobieca energia była przez wieki tłumiona w kobietach, ale - co ciekawe, również w mężczyznach.
A przecież właśnie w tej energii jest życie, twórczość, ciepło i intuicja!
We wszechświecie najważniejszy jest balans energetyczny - zarówno ten pomiędzy energiami przepływającymi przez ciebie, jak i ten pomiędzy tobą a partnerem z którym jesteś w relacji.
Yin, shakti i głębsze korzenie kobiecości
Filozofia taoistyczna mówi o yin (księżyc, woda, cień, intuicja) i yang (słońce, działanie, ogień). Hinduistyczna rozróżnia Shakti (która jest żoną Shivy)– boska kobieca energia, która jest nie tylko stwórcza, ale i niszczycielska. Tworzy to, co nowe, ale ma też odwagę zniszczyć to, co już jej nie służy.
W każdym z autentycznych nas znajdziesz różne ekspresje, wystarczy przyjrzeć się dzieciom – małe dziewczynki często są zadziorne, ekspresyjne, niezależne. Chłopcy bywają wrażliwi i emocjonalni – dopóki świat nie wmówi im, że "muszą być męscy".

Dlaczego zatraciłyśmy kontakt z kobiecą energią?
Wiele z nas zostało w życiu zranionych, za co często winimy własną emocjonalność. Z czasem wątpimy czy możemy jeszcze sobie zaufać? Dodatkowo, wychowano nas gloryfikując grzeczne zachowania. Kobieca energia, choć może cię to zaskoczyć - wcale nie jest grzeczna! Jest autentyczna, płynie z otwartego i odważnego serca.
Zauważ;
zamiast czuć – analizujemy ( Jakie zachowanie przyniesie mi więcej korzyści? Jak wypada się zachować?),
zamiast płakać – zaciskamy zęby (Nie pokażę emocji, nie jestem słaba!)
A przecież właśnie przez czucie uzdrawiamy, regenerujemy, uwalniamy i wracamy do siebie.
Kobieca energia jest magnetyczna – przyciąga to, czego potrzebuje.
Męska – elektryczna, zdobywa i działa.
Nic nie stoi na przeszkodzie byś czerpała z potencjału obu energii, jednak pozostań w balansie! Większość z nas, czerpie garściami z potencjału męskiej energii, nie pozwalając sobie jednocześnie na połączenie z naszą kobiecą energią.
WRÓĆ DO SIEBIE!
Jak aktywować kobiecą energię – 12 kroków
Ignoruj negatywizm. Obgadywanie, narzekanie, cynizm – to niszczy naszą ciepłą energię. Świadomie odcinaj się od tego.
Zaproś wdzięczność. Codziennie zapisz kilka rzeczy, za które jesteś wdzięczna. Czytaj tę listę regularnie.
Zadbaj o wygląd – dla siebie. Biżuteria, koronki, perfumy, kobiece dodatki. Nie po to, by się komuś przypodobać – ale by poczuć się sobą. Z zewnątrz do środka, i odwrotnie.
Odetnij źródła porównań. Przestań obserwować profile w świecie social mediów, które wzbudzają w Tobie poczucie „niewystarczalności”.
Otaczaj się pozytywnymi kobietami. Energia jest zaraźliwa. Dbaj o swoje środowisko.
Ukochaj ciało. Dbanie o dietę i aktywność fizyczną to forma czułości wobec siebie. Taniec, pole dance, pływanie – wszystko, co Cię rozrusza i pozwoli poczuć się w ciele.
Mów o uczuciach, nie o faktach. Przykład: zamiast „czemu nie zrobiłeś zakupów?”, powiedz „czuję się zawiedziona, bo nie mam nic do jedzenia”. To zmienia wszystko.
Zadbaj o atmosferę. Świeczki, zapachy, miękkie tkaniny, kwiaty – przestrzeń ma znaczenie i wpływ na ciebie.
Sztuka to terapia. Maluj, tańcz, lep z gliny, haftuj. Nie tylko po to, by coś stworzyć, ale by coś poczuć w procesie twórczym.
Uśmiechaj się. Czasem najprostszy gest wraca do Ciebie jak bumerang – rozświetlając Ci dzień.
Zdejmij zbroję. W domu nie musisz być „szefem”. Pozwól innym zatroszczyć się o Ciebie. Poproś z wdzięcznością i ciepłem – to nie słabość, to zaufanie.
Pozwól sobie czuć. Empatia, łzy, wzruszenie – nie chowaj tego. To właśnie Twoja moc.

Co z relacjami?
Energia przyciąga energię tak jak plus przyciąga minus. Niezależnie czy jesteś w relacji z mężczyzną czy kobietą – w parach zawsze pojawia się balans między energią męską i kobiecą. Gdy Ty wchodzisz głęboko w swój kobiecy biegun – twój partner automatycznie może ciągnąć w drugą stronę. Gdy Partner czerpie bardziej z kobiecej energii, ty podświadomie częściej "zakładasz spodnie"!
*Prosta rada by w domu nie być Szefową ;)
Nie rozmawiaj z partnerem o pracy, zadaniach i planach 24/7. Pozwól sobie na emocjonalne wieczory – przytulenie, śmiech, ciepło, obecność. Zaproś go do tańca. Zaproponuj grę! Wyjdź z głowy i wróć do ciała - poczujesz się świetnie! (On też ;) )
Rytuał na każdy dzień
Stwórz swoje małe rytuały, by systematycznie pogłębiać połączenie z kobiecością.
Moje ulubione to;
wanna + świeczki + muzyka,
taniec (bez ograniczeń, bez poczucia wstydu!),
perfumy, dodatki, i styl w którym czuję się kobieco,
medytacja, oddech, intencja,
wizualizacja,
tworzenie świec z naturalnych produktów,
uprawianie roślin i kwiatów,
pisanie bloga ;)
Nie bądź zadaniowa – bądź uczuciowa.
Nie krzykliwa – a spokojna.
Nie zabiegana – a obecna.
Twoja kobieca energia czeka. Nie musisz jej szukać – ona jest w Tobie.
Wystarczy się zatrzymać...
I pozwolić sobie… czuć.




Komentarze